Poszukaj

poniedziałek, 29 lutego 2016

Jabłecznik żydowski


Od dłuższego czasu miałam ochotę upiec jabłecznik. Bardzo cieszę się, że trafiłam na ten przepis. Oryginalna receptura pochodzi z książki „Jüdische Küche”, Elizabeth Wolf Cohen, ja wprowadziłam kilka swoich modyfikacji.Ciasto nie jest bardzo skomplikowane w przygotowaniu. Zaskoczył mnie czas pieczenia i efekt końcowy. Pieczone 1,5 godziny ciasto jest lekkie, wilgotne i bardzo bardzo smaczne. Czemu jest żydowskie ? Według mojej teorii dlatego, że ma tylko jeden składnik pochodzenia zwierzęcego. Jeśli podejrzewacie inny powód podzielcie się nim proszę.


1 kg jabłek ( u mnie ligol)
1 łyżeczka cynamonu
4 jajka
1 szklanka cukru
250 ml oleju roślinnego
2 szklanki mąki pszennej ( u mnie tortowa)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier puder do posypania

Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia. W oddzielnym naczyniu jajka wraz z cukrem miksować kilka minut do uzyskania gładkiej masy, dolać olej. Stopniowo dodawać mąkę z proszkiem, miksować aż do połączenia składników. Dno tortownicy lub blachy (u mnie tortownica 26cm) wyłożyć papierem do pieczenia, nadmiar papieru obciąć. Jabłka obrać, pokroić na ósemki lub grubsze plastry i posypać cynamonem. Połowę ciasta wylać do tortownicy, wyłożyć na nią połowę jabłek, zalać pozostałym ciastem, na wierzchu ułożyć drugą połowę jabłek. Wierzch możemy posypać lekko cynamonem lub cukrem. Wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika, u mnie nastawionego na grzanie góra - dół. Pieczemy przez 1,5 godziny do suchego patyczka sprawdzając w międzyczasie czy ciasto nie przypieka się za bardzo. Gdyby wierzch rumienił się za bardzo a środek nie był jeszcze dopieczony możemy przykryć formę folią aluminiową. Po upieczenu studzić chwilę przy lekko uchylonych drzwiach piekarnika. Następnie wyciągnąć na blat i oprószyć cukrem pudrem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz